Inspirujący piątek #1


Inspirujący piątek to nowa seria na blogu, w której zamierzam dzielić się z Wami wszystkim tym, co w danym momencie uwielbiam. Znajdziecie tu więc linki do produktów, które skradły moje serce, do blogów i artykułów, które według mnie są warte tego, by rzucić na nie okiem. Nie zabraknie również muzyki, książek, filmów, seriali oraz podcastów. Jednym słowem to miejsce na wszystko to, co trafia w mój gust i mnie inspiruje, a możliwe, że spodoba się również Wam.

Panująca epidemia sprawiła, że zmieniły się znacząco nasze codzienne nawyki. I tak od kilku tygodni, wszyscy pieką chlebki bananowe, klasyczne chleby, bułki, bagietki oraz chałki. Oczywiście nam także udzieliło się to kuchenne szaleństwo i nieustannie poszukujemy sprawdzonych przepisów na domowe pieczywo. Jeśli tak jak my uwielbiacie burgery wege to koniecznie sprawdźcie przepis na bułki do hamburgerów, który udostępniła na swoim Instagramie czarna.wisieńka. Buły są przepyszne, a do tego banalnie proste w przygotowaniu.


A skoro mówimy o jedzeniu to nie mogę nie wspomnieć o VitaminBox, dzięki któremu świeże warzywa i owoce lądują co tydzień pod naszymi drzwiami. Nie ma co ukrywać zakupy w rękawiczkach i maseczce nie należą do najprzyjemniejszych. Dlatego też, jeśli możemy sobie zaoszczędzić takich atrakcji i zamówić jedzenie z dostawą do domu to oczywiste jest, iż skorzystamy z takiej opcji. Jeśli jesteście z Trójmiasta i okolic to koniecznie sprawdźcie ofertę VitaminBox, który ze względu na panujące warunki uruchomił sklep online (mają też punkt stacjonarny).


Jeśli chodzi o książki to szczerze mówiąc nie przepadam za poradnikami. Szczególnie za tymi, które traktują o tym, jak żyć i pracować. Zazwyczaj jest to pseudo coachingowy bełkot, przez który po prostu nie jestem w stanie przebrnąć. Ostatnio sięgnęłam jednak po tego typu książkę, a konkretnie mówiąc chodzi o "Unf**ck yourself. Napraw się!". Bardzo dużo osób ją polecało, więc postanowiłam sprawdzić, o co ten cały szum. Autor wstrzelił się z treścią w dobry moment. Akurat, kiedy zaczynałam czytać "Unf**ck yourself." zastanawiałam się nad powrotem do blogowania i choć z jednej strony bardzo chciałam wrócić do pisania to przestawienie się z życia w dwójkę na życie z dodatkowym małym człowiekiem sprawiło, że wymówki, by tego nie robić, mnożyły się w zastraszającym tempie. Książka dała mi pozytywnego kopa, by zamiast tylko mówić co zrobię po prostu zacząć działać i nie zważać na to, czy to, co tworzę będzie świetne, czy może razić będzie kiepską jakością. Najważniejsze jest to, by w ogóle zacząć. Jak to mówią - zrobione jest lepsze od doskonałego.

Muzyka towarzyszy mi każdego dnia. Dlatego tak kocham Tidal, dzięki któremu mam dostęp do ogromnej muzycznej biblioteki w każdym miejscu i o każdej porze.

W ostatnim czasie w moich słuchawkach usłyszycie "Your love is" oraz "Later bitches", a jeśli jeszcze jakimś cudem nie słyszałyście #hot16challenge2 w wykonaniu Fokusa to koniecznie musicie nadrobić. To jak zwykle rapowy majstersztyk.

Niezmiennie oglądam także kanał Lydii na YouTube. To jedna z moich top 3 youtuberek - kobieta sukcesu, która zdecydowanie inspiruje do działania.

Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o dwóch produktach z kategorii beauty. Dobry krem do rąk to teraz podstawa. Mycie rąk milion razy w ciągu dnia, a także używanie żeli odkażających sprawia, że skóra moich dłoni wygląda tragicznie. Na szczęście z pomocą przychodzi krem Avene Cicalfate oraz Jowae. Oba przynoszą ukojenie wysuszonej i pękającej skórze.

Na dziś to tyle. Widzimy się w kolejny piątek - tym razem podzielę się z Wami przepisem na moje ulubione babeczki bananowe.