Dobre z dyskontu - jakie produkty warto kupić w Biedronce?

Dobre z dyskontu - jakie produkty warto kupić w Biedronce?

Dobre z dyskontu, czyli jakie produkty warto kupić w Biedronce.

Jakiś czas temu Biedronce przyczepiono łatkę sklepu dla ludzi biednych. Tymczasem dyskont ten rozwija się w zawrotnym tempie oferując klientom nie tylko coraz bardziej zróżnicowany asortyment, ale przede wszystkim zwiększając ilość produktów z dobrym i prostym składem. Dlatego też postanowiłam wybrać się do Biedronki i w ramach serii "dobre z dyskontu" pokazać Wam produkty, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupów.

Hummus klasyczny i hummus paprykowy marki Vital Fresh.

Na początek produkt, którego skład nie zawsze był idealny. Pamiętam, że hummus Vital Fresh (3.99 zł) miał niestety w składzie glutaminian sodu i konserwanty jak benzoesan sodu czy sorbinian potasu. Tymczasem okazuje się, że obecnie hummus w pojedynczych opakowaniach (jest jeszcze wersja z 3 smakami w jednym opakowaniu) ma bardzo dobry skład, bez zbędnych dodatków. Dobrze wiedzieć, że marka dba o klienta i zmienia składy swoich produktów na lepsze.

Hummus klasyczny (pasta z ciecierzycy i sezamu)

Skład:
ciecierzyca gotowana 52%, woda, olej rzepakowy, pasta sezamowa 8.5%, sól, regulatory kwasowości: kwas mlekowy, kwas cytrynowy, czosnek suszony, kmin rzymski, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 287
tłuszcz - 22 g w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 2.2 g
węglowodany - 13 g w tym cukry - 1.2 g
błonnik - 3.8 g
białko - 7.3 g
sól - 1.2 g

Hummus paprykowy (pasta z ciecierzycy i sezamu z pastą paprykową)

Skład:
ciecierzyca gotowana 54%, olej rzepakowy, pasta paprykowa 13.7% (papryka czerwona, papryka czereśniowa, papryka wiśniowa, cukier, sól, ocet spirytusowy), woda, pasta sezamowa 7.1%, sól, czosnek suszony, regulatory kwasowości: kwas mlekowy, kwas cytrynowy, kmin rzymski, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 277
tłuszcz - 21 g w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 2 g
węglowodany - 13 g w tym cukry - 2.3 g
błonnik - 3.9 g
białko - 7 g
sól - 1.3 g

Oczywiście nie musicie mnie przekonywać, że domowy hummus to najlepszy wybór, ale kiedy macie akurat ochotę na pastę z ciecierzycy, a niekoniecznie macie czas i ochotę na jej przygotowanie to hummus z Biedronki będzie całkiem niezłą alternatywą.

Jogurt bio naturalny firmy Bakoma.

Jogurty smakowe są piętnowane za ogromne ilości dodanych cukrów, barwników i zagęszczaczy. Tymczasem jogurty naturalne wcale nie są lepsze - zagęszczacze w postaci mączki chleba świętojańskiego czy dodatek mleka w proszku to norma. Na szczęście mamy na rynku wiele dobrych jogurtów naturalnych. Jednym z nich jest jogurt bio naturalny firmy Bakoma (1.69 zł), który znajdziecie także w Biedronce.

Skład:
mleko pasteryzowane BIO, śmietanka pasteryzowana BIO, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium lactis.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 65
tłuszcz - 2 g w tym kwasy nasycone - 1.4 g
węglowodany - 7 g w tym cukry* - 7 g
błonnik - 4.8 g
sól - 0.1 g

* zawiera naturalnie występujące cukry - cukier mleczny: laktoza

Prosty skład, przystępna cena i dobry smak. Krótko i na temat.

Passata pomidorowa goBIO.

Pomidorowa passata (4.99 zł) to jeden z tych produktów, które większość z nas ma w spiżarni. Idealny jako baza do sosów. W Biedronce znajdziecie pomidorową passatę goBIO. To idealna opcja dla wszystkich tych, którzy przykładają uwagę do jakości produktów i stawiają na te pochodzące z ekologicznych upraw.

Skład:
pomidory (210 g na 100 g produktu), sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 31
tłuszcz - < 0.5 g w tym kwasy nasycone - < 0.1 g
węglowodany - 5.3 g w tym cukry - 4.5 g
błonnik - 1.3 g
białko - 1.4 g
sól - 0.32 g

Ponownie mamy produkt z krótkim składem i dobrym stosunkiem ceny do jakości.

Tahini naturalne Natura Food.

Czy jest ktoś, kto jeszcze nie zna tahini (5.99 zł)? Pastę sezamową można wykorzystać nie tylko do przygotowania hummusu, idealnie sprawdzi się także jako składnik sosów do sałatek.

Skład:
sezam prażony 100%.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 659
tłuszcz - 61 g w tym kwasy nasycone - 9.2 g
węglowodany - 2.6 g w tym cukry - 2.4 g
białko - 25 g
sól - 0.025 g

Tak właśnie wygląda idealne tahini - w składzie tylko prażony sezam i nic więcej.

Kefir naturalny goBIO.

Problem z kefirami jest podobny jak z jogurtami - producenci zazwyczaj dodają do nich zbędne zagęszczacze. Dlatego cieszę się, że znalazłam taką perełkę jak kefir naturalny goBIO (2.99 zł).

Skład:
mleko*, żywe kultury bakterii (Lactococcus lactis, Leuconostoc mesenteroides, Lactobacillus acidophilus, Bifidobacterium, Streptococcus thermophilus, Lactobacillus bulgaricus).

* z rolnictwa ekologicznego

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 43
tłuszcz - 1.5 g w tym kwasy nasycone - 0.9 g
węglowodany - 4 g w tym cukry - 4. g
białko - 3.4 g
sól - 0.1 g

To zdecydowanie najlepszy kefir, jaki miałam okazję spróbować. Krótki skład, mleko pochodzące z rolnictwa ekologicznego, dobry stosunek ceny do jakości i przede wszystkim fantastyczny smak.

Day Up puree brzoskwiniowe i deser owocowo-kokosowy.

Na zakończenie dwie zdrowe przekąski, które warto mieć zawsze w torebce, gdyby niespodziewanie dopadł nas głód, czyli Day Up puree brzoskwiniowe z jogurtem naturalnym, miodem, pomarańczą i płatkami (2.95 zł) oraz Day Up owocowo-kokosowy deser z jabłkiem, bananem, morelą, kokosem, perłami tapioki i kakao (3.49 zł).

Day Up puree brzoskwiniowe

Skład:
puree z brzoskwiń 60%, jogurt naturalny 26%, miód 7.5%, płatki owsiane 2.5%, koncentrat pomarańczowy 2%, płatki jaglane 2%.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 91
tłuszcz - 1.3 g w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 0.6 g
węglowodany - 19.1 g w tym cukry - 15 g
białko - 2.3 g
sól - 0.05 g

Day Up owocowo-kokosowy deser

Skład:
puree owocowe 76.5% (jabłko 29.5%, banan 25%, morela 22%), śmietanka kokosowa 16%, tapioka 4%, wiórki kokosowe 2%, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 1.5%.

Wartości odżywcze:
w porcji 100 g:
kalorie - 122
tłuszcz - 5.5 g w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 4.8 g
węglowodany - 16.6 g w tym cukry - 10.2 g
białko - 1.4 g
sól - 0.02 g

Składy obu produktów są bardzo proste. Nie ma tu żadnych zbędnych dodatków w postaci konserwantów, barwników czy dodanych cukrów. To świetna przekąska, którą z czystym sumieniem możemy dać nawet dzieciom.

Jak widzicie w Biedronce można znaleźć sporo produktów ze świetnymi składami i w przystępnych cenach. Dlatego też warto zapoznać się z ofertą tego dyskontu, a także śledzić oferty specjalne, w których coraz częściej pojawiają się produkty w wersji bio.

Robicie zakupy w dyskontach? Znacie przedstawione tu produkty? Jakie są Wasze ulubione, zdrowe produkty z Biedronki?
Mrożone latte z kurkumą, cynamonem, szczyptą pieprzu i nutą wanilii, czyli płynne złoto, które wyczarujesz w zaciszu własnej kuchni.

Mrożone latte z kurkumą, cynamonem, szczyptą pieprzu i nutą wanilii, czyli płynne złoto, które wyczarujesz w zaciszu własnej kuchni.

Mrożone latte z kurkumą.

Upalne lato powróciło. A czy jest coś lepszego podczas słonecznych, letnich dni niż mrożone latte, które ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie i mogą je pić nawet Ci, którzy nie przepadają za kawą? Tak myślałam. Nie ma. Właśnie dlatego postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na mrożone kurkumowe latte z dodatkiem cynamonu, imbiru, kardamonu i wanilii. Nie dość, że jest banalnie proste i szybkie w przygotowaniu to błyskawicznie gasi pragnienie, a do tego fantastycznie smakuje. Jeśli dodamy do tego właściwości zdrowotne to chyba nie zdziwi Was, kiedy powiem, że napój ten zwany jest płynnym złotem. Złoto, które wyczarujesz w zaciszu własnej kuchni w kilka chwil. To jak, spróbujesz?

Mrożone latte z kurkumą, cynamonem, szczyptą pieprzu i nutą wanilii.

PRZEPIS NA MROŻONE ZŁOTE MLEKO Z CYNAMONEM, IMBIREM, KARDAMONEM I NUTĄ WANILII.

Do przygotowania latte z kurkumą będziecie potrzebować następujących składników:
* 2 szklanki mleka roślinnego (1 szklanka mleka kokosowego i 1 szklanka mleka
   migdałowego)
* 2 łyżki cukru kokosowego
* 1.5 łyżeczki kurkumy
* 0.5 łyżeczki cynamonu
* 1/4 łyżeczki imbiru
* szczypta kardamonu
* szczypta czarnego pieprzu
* 0.5 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Wymieszaj wszystkie składniki w blenderze kielichowym lub shakerze do drinków.
Serwuj z lodem.

Kurkumowe latte, czyli mrożone złote mleko.

DLACZEGO WARTO DODAĆ KURKUMĘ?

Kurkumina, czyli aktywny składnik kurkumy posiada działanie przeciwzapalne, a przy tym jest bardzo silnym przeciwutleniaczem.

Właściwości kurkumy:
* wspomaga pracę trzustki i wątroby
* poprawia przemianę materii
* wzmacnia odporność organizmu.

DLACZEGO WARTO DODAĆ CYNAMON?

Właściwości cynamonu:
* uwrażliwia tkanki na insulinę
* obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi
* wspomaga prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego.

DLACZEGO WARTO DODAĆ IMBIR?

Właściwości imbiru:
* może znacznie obniżyć poziom cukru we krwi
* ma silne właściwości przeciwzapalne
* ułatwia trawienie (pobudza wydzielanie enzymów trawiennych, działa żółciopędnie i
  rozkurczowo).

DLACZEGO WARTO DODAĆ CZARNY PIEPRZ?

Kurkumina jest słabo wchłaniana do krwiobiegu, a piperyna, czyli substancja, którą zawiera czarny pieprz zwiększa jej wchłanialność aż o 200%. Właśnie dlatego kurkuma powinna być spożywana w towarzystwie odrobiny czarnego pieprzu.

DLACZEGO WARTO DODAĆ KARDAMON?

Właściwości kardamonu:
* wykazuje działanie przeciwzapalne
* pomaga w usuwaniu z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii
* wzmaga wydzielanie soków żołądkowych i przyspiesza przemianę materii.
Czytamy składy, czyli analiza etykiet produktów spożywczych - fit batony.

Czytamy składy, czyli analiza etykiet produktów spożywczych - fit batony.


Zapewne nie raz sięgnęłaś po fit batona wierząc, że to lepszy wybór niż Snickers czy Mars, które jawią Ci się jako zło wcielone, bo przecież to sam tłuszcz i cukier. Czy to faktycznie dobra decyzja? Zaraz to sprawdzimy. Czas na kolejną odsłonę serii "czytamy składy", w której analizujemy etykiety popularnych produktów spożywczych. Tym razem pod lupę weźmiemy właśnie fit batony. Sprawdźmy więc, co kryje się w pozornie zdrowych batonikach.



BE RAW! SUPERFOOD BAR (BURAK)

CENA: 4.99 zł

GDZIE KUPIĆ: Rossmann, Żabka

SKŁAD: daktyle, burak (17%), migdały (10%), ziarna słonecznika, siemię lniane, surowe kakao

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 40 G):
KALORIE: 139
TŁUSZCZ: 2.48 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 0.32 g
WĘGLOWODANY: 21.4 g
w tym cukry: 16.24 g
BIAŁKO: 2.84 g
SÓL: 0.064 g

To jeden z tych batonów, które z czystym sumieniem możemy nazwać zdrowym. Skład jest krótki i prosty. Nie znajdziemy tu żadnych zbędnych dodatków w postaci tłuszczu czy cukru. Tłuszcz i cukier, który jest w składzie, jest pochodzenia naturalnego. Jeśli więc macie ochotę na coś słodkiego możecie sobie pozwolić na tego typu przekąskę.

DOBRA KALORIA (KAWA & ORZECH)
baton owocowy

CENA: 2.99 zł

GDZIE KUPIĆ: Rossmann, Auchan, Tesco

SKŁAD: daktyle, chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), orzechy nerkowca (14%), kawa (5.1%)

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 35 G):
KALORIE: 125
TŁUSZCZ: 2.6 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 0.5 g
WĘGLOWODANY: 22 g
w tym cukry: 14 g
BŁONNIK: 2.3 g
BIAŁKO: 2 g
SÓL: < 0.01 g

W przypadku Dobrej Kalorii także możemy nazwać tego batona zdrowym. Skład jest krótki i prosty. Nie ma tu niepotrzebnych składników w postaci dodatkowego cukru czy tłuszczu. Cukier i tłuszcz zawarty w tym produkcie jest pochodzenia naturalnego. Daktyle to idealna baza dla fit batonów - to naturalne źródło tłuszczu i słodyczy. Gdy dopadnie Was głód słodkości możecie więc sięgnąć po takiego batonika bez większych wyrzutów sumienia. Tym bardziej, że cena jest bardzo przystępna.

ENERGY BITE - FOODS BY ANN
baton owocowy

CENA: 3 szt. za 6 zł (promocja)

GDZIE KUPIĆ: Żabka

ENERGY BITE (CYTRYNA)

SKŁAD: daktyle, wiórki kokosowe, suszony zagęszczony sok cytrynowy (3%)

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 20 G):
KALORIE: 94
TŁUSZCZ: 5.8 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 5.5 g
WĘGLOWODANY: 8.4 g
w tym cukry: 8.4 g
BŁONNIK: 2.2 g
BIAŁKO: 0.8 g
SÓL: 0 g

ENERGY BITE (MALINA)

SKŁAD: daktyle, wiórki kokosowe, suszona malina (5%)

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 20 G):
KALORIE: 86
TŁUSZCZ: 4.6 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 4.3 g
WĘGLOWODANY: 9 g
w tym cukry: 9 g
BŁONNIK: 2.4 g
BIAŁKO: 0.8 g
SÓL: 0 g

ENERGY BITE (MIGDAŁ)

SKŁAD: daktyle, wiórki kokosowe, migdały (13%)

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 20 G):
KALORIE: 87
TŁUSZCZ: 5.3 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 3.5 g
WĘGLOWODANY: 7.6 g
w tym cukry: 7.6 g
BŁONNIK: 2 g
BIAŁKO: 1.3 g
SÓL: 0 g

Jeśli chodzi o batoniki z krótkim składem to Energy Bite zawierają niezbędne minimum. Tylko 3 składniki i zero dodatkowego tłuszczu czy cukru. Wszystko pochodzenia naturalnego. Warto mieć taki batonik w torebce, bo stanowi idealną przekąskę. Smaczne, pożywne i mało kaloryczne.

ORZECHY Z MIODEM - FIRST NICE
baton orzechowy ze zbożami i miodem

CENA: 1.29 zł

GDZIE KUPIĆ: Lidl

SKŁAD: prażone orzeszki ziemne (44%), syrop glukozowy, prażone migdały (15%), orzechy włoskie (7%), fruktoza, ekstrudowane zboża (5%) - (kukurydza, ryż, pszenica, cukier), tłuszcze roślinne (palmowy, shea - z nasion masłosza Parka) w zmiennych proporcjach, miód (2%), emulgator lecytyny (z soi), sól, aromat

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 40 G):
KALORIE: 197
TŁUSZCZ: 13 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 1.8 g
WĘGLOWODANY: 13.8 g
w tym cukry: 6.9 g
BŁONNIK: 2.1 g
BIAŁKO: 5.3 g
SÓL: 0.035 g

Przyznaj, że byłaś pewna, że baton składający się z orzechów i miodu to taki, który możesz dopisać do listy zdrowych przekąsek. Przecież to tylko orzechy i miód - to musi być zdrowe. Cóż muszę Cię rozczarować - skład jak widzisz nie jest taki idealny. Baton naładowany jest cukrem i tłuszczem.

Znajdziesz tu cukier aż w kilku postaciach - cukier zwykły czyli inaczej sacharoza, syrop glukozowy oraz fruktoza, a jakby tego było mało mamy jeszcze miód. Powiesz pewnie "zaraz, zaraz przecież fruktoza to naturalny cukier z owoców" to, czemu twierdzisz, że nie powinno go tu być. Może i jest to lepsza odmiana cukru, ale nie wtedy, kiedy tych słodzików mamy aż tyle. Przecież nie potrzebujemy w tym batonie nic innego poza miodem. Ten mały batonik zawiera aż 6.9 g dodanego cukru. Teraz wyobraź sobie, że zjadasz tak po prostu 1 i 1/3 łyżeczki cukru. Pewnie w tej chwili krzywisz się na samą myśl, że miałabyś zjeść taką ilość cukru, a tymczasem potrafisz zjeść takiego batonika bez mrugnięcia okiem. Niestety w tego typu produktach nawet nie zauważamy jak ogromne ilości cukru jesteśmy w stanie przyswoić. Pamiętaj, że spożywanie cukrów prostych w dużych ilościach przyczynia się do powstawania próchnicy, otyłości oraz nadciśnienia.

Poza cukrami prostymi znajdziemy tu także olej palmowy - kolejny składnik, którego lepiej unikać. Olej palmowy spożywany w większych ilościach podnosi poziom cholesterolu we krwi. Ponadto WHO wykazało związek oleju palmowego z chorobami serca i układu krążenia.

BA! (5 ZBÓŻ & TRUSKAWKA Z QUINOA) - BAKALLAND
baton zbożowy z truskawkami i quinoa

CENA: 1.49 zł

GDZIE KUPIĆ: Lidl, Tesco

SKŁAD: składniki zbożowe - 45%  (płatki owsiane pełnoziarniste (16.7%), grys kukurydziany, ziarno pszenicy, ryż, mąka pszenna, mąka ryżowa, kasza kukurydziana, otręby pszenne, ziarno żyta krojone, ziarno owsa krojone, kasza jęczmienna), inulina, maltodekstryna, substancja wiążąca: maltitole, prażone nasiona komosy ryżowej (quinoa) - 4.5%, truskawki liofilizowane kawałki - 3.8%, olej palmowy, substancja utrzymująca wilgoć: sorbitole, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, naturalny aromat truskawkowy, sól

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 30 G):
KALORIE: 113
TŁUSZCZ: 1.2 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 0.4 g
WĘGLOWODANY: 22.8 g
w tym cukry: 6.6 g
BŁONNIK: 1.7 g
BIAŁKO: 1.8 g
SÓL: 0.039 g

Niestety tu również mamy olej palmowy, którego powinniśmy unikać (w procesie jego utwardzania powstają szkodliwe tłuszcze trans). Poza tym, jeśli chorujesz na cukrzycę, insulinooporność czy niedoczynność maltodekstryna także nie powinna być obecna w Twoim pożywieniu. Co prawda jest zaklasyfikowana jako bezpieczna, ale niestety ma wysoki indeks glikemiczny, a co za tym idzie podwyższa poziom cukru we krwi. Dlatego też nie jest zalecana przy cukrzycy czy insulinooporności ani wtedy kiedy masz problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi. Jeśli cierpisz na IBS (zespół jelita drażliwego) lub inne dolegliwości ze strony układu pokarmowego staraj się także unikać sorbitolu. Ta syntetyczna substancja słodząca spożywana w nadmiarze może być przyczyną bolesnych skurczy jelit, wzdęć oraz biegunki. Przy IBS już nawet mała ilość tej substancji może spowodować negatywne skutki.

GO ON WHEY PROTEIN (COCOA)
baton kakaowy z inuliną w czekoladzie deserowej

CENA: 2.99 zł

GDZIE KUPIĆ: Lidl, Tesco

SKŁAD: syrop glukozowy, czekolada - 25% (miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, emulgatory: lecytyny (z soi), E492, naturalny aromat waniliowy), koncentrat białek serwatkowych WPC 80 (mleko) - 23.2%, inulina 5.5%, tłuszcz palmowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu - 2%, substancja utrzymująca wilgoć: sorbitole, aromat, emulgator: lecytyny (z soi)

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 50 G):
KALORIE: 217
TŁUSZCZ: 9 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 5 g
WĘGLOWODANY: 22 g
w tym cukry: 16.5 g
BŁONNIK: 4.1 g
BIAŁKO: 10 g
SÓL: 0.08 g

Jeśli ciężko było Ci wyobrazić sobie zjedzenie 1 i 1/3 łyżeczki cukru, którą zawierał w sobie baton z orzechami to zwróć uwagę, że GO ON zawiera aż 3 i 1/3 łyżeczki cukru. W tym przypadku oprócz sacharozy znajdziemy tu także syrop glukozowy i to już na pierwszym miejscu w składzie. Cukry proste spożywane w nadmiarze to zwiększone ryzyko cukrzycy, podwyższony cholesterol oraz wzrost stężenia trójglicerydów we krwi, przyczyna rozwoju zmian miażdżycowych oraz chorób serca, a także motor napędowy dla próchnicy. W połączeniu z tłuszczem palmowym oraz sorbitolem stanowi małą tykającą bombę dla ludzi chorujących na cukrzycę czy insulinooporność.

MUSLI BAR - FIRST NICE (BANANA AND COCOA)
batonik zbożowy z suszonym ananasem oraz kawałkami suszonego banana i jabłek, częściowo oblany polewą kakaową

CENA: 0.59 zł

GDZIE KUPIĆ: Lidl

SKŁAD: syrop glukozowy, polewa kakaowa - 12% (cukier, całkowicie utwardzony olej z nasion palmy olejowej, kakao w proszku, emulgator: lecytyny (z soi), aromat), suszony ananas - 9.05% (cukier trzcinowy, ananas, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, przeciwutleniacz: dwutlenek siarki), ekstrudat kukurydziany, płatki owsiane, kawałki banana suszonego - 6.5% (19% banan - w kawałkach banana suszonego, olej kokosowy, cukier, naturalny aromat bananowy), soja, płatki jęczmienne, suszone jabłka (4.9%), olej palmowy, emulgator: lecytyny (z soi), maltodekstryna, substancja utrzymująca wilgoć: sorbitole, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromat

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 30 G):
KALORIE: 113
TŁUSZCZ: 2.7 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 0.9 g
WĘGLOWODANY: 20.4 g
w tym cukry: 9.9 g
BŁONNIK: 0.9 g
BIAŁKO: 2.1 g
SÓL: 0.06 g

Po raz kolejny mamy batona z syropem glukozowo-fruktozowym na pierwszym miejscu w składzie. Cukier przewija się tu jeszcze kilka razy - przy czym to, że jest to cukier trzcinowy nie ma znaczenia. On wcale nie jest lepszy. Może i zawiera odrobinę więcej składników mineralnych, bo nie jest oczyszczony tak jak jego biała wersja, ale to nadal cukier. Znajdziemy tu ponadto olej palmowy, sorbitole i maltodekstrynę. Jeśli chorujecie na niedoczynność tarczycy starajcie się unikać także soi, która jest łączona z zaburzonym wchłanianiem hormonów tarczycy.

W tym batoniku pojawiają się suszone owoce, a ananas jak widzicie ma dodatek dwutlenku siarki. To konserwant, którego należy unikać, gdyż może wywoływać bóle głowy oraz nudności, a jeśli chorujecie na astmę spożywanie siarkowanych owoców może u Was spowodować problemy z oddychaniem.

OSHEE VITAMIN MUSLI BAR (RODZYNKI/ORZECHY)
baton zbożowy z orzeszkami arachidowymi i laskowymi, rodzynkami z dodatkiem witamin (witamina C, ryboflawina, witamina B6, tiamina, witamina A, witamina D, witamina B12) i magnezem, w polewie kakaowo-mlecznej

CENA: 1.59 zł

GDZIE KUPIĆ: Rossmann, Tesco

SKŁAD: syrop skrobiowy, orzeszki arachidowe (17.8%), polewa kakaowo-mleczna - 14% (cukier, całkowicie utwardzony tłuszcz roślinny (kokosowy i canola), serwatka w proszku (z mleka), masa kakaowa w proszku, mleko w proszku odtłuszczone, kakao w proszku ze zmniejszoną zawartością tłuszczu, emulgator: lecytyny (z soi), ekstrakt waniliowy), płatki owsiane z pełnego ziarna (12.5%), ryż ekstrudowany (mąka ryżowa, cukier, grysik kukurydziany, mąka pszenna, słód jęczmienny, sól), rodzynki - 6.1% (rodzynki, olej słonecznikowy), płatki kukurydziane (grysik kukurydziany, cukier, sól, słód jęczmienny, barwnik: węglan wapnia), orzechy laskowe (3.1%), całkowicie utwardzony tłuszcz roślinny (kokosowy i canola), białko serwatkowe (z mleka), emulgator: lecytyny (z soi), substancje wzbogacające: witaminy (witamina C, ryboflawina, witamina B6, tiamina, witamina A, witamina D, witamina B12) oraz magnez

WARTOŚCI ODŻYWCZE (W JEDNEJ PORCJI - 40 G):
KALORIE: 177
TŁUSZCZ: 7.4 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 2.8 g
WĘGLOWODANY: 22.9 g
w tym cukry: 7.6 g
BŁONNIK: 1.3 g
BIAŁKO: 4 g
SÓL: 0.07 g

Na pierwszym miejscu w składzie syrop skrobiowy, czyli po raz kolejny mamy baton bazujący na substancji słodzącej. Do tego dodatek tłuszczów utwardzonych, których powinniśmy unikać tak samo, jak cukru. W takiej sytuacji dodatek witamin na niewiele się zdaje, ale zapewne wielu zachęca do kupna.

KTÓRE FIT BATONY WYBRAĆ?

Jak widzicie nie wszystko złoto co się świeci. Nie każdy fit baton jest zdrowy. Większość batoników zawiera morze cukru i tłuszczu. Traktujemy tego typu produkty jak małą niewinną przekąskę, a tymczasem możemy narobić sobie niezłych szkód w organizmie. Oczywiście taki baton zjedzony od czasu do czasu nie sprawi, że nagle zachorujesz, ale prawda jest taka, że bardzo często tego typu przekąski goszczą w naszych domach na stałe. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy ile w ten sposób pochłania cukrów prostych i tłuszczy utwardzonych. Dlatego warto podczas zakupów sprawdzać etykiety i wybierać batony z prostym i krótkim składem. Jeśli jakiś produkt ma skład przypominający bardziej epopeję narodową niż etykietę spożywczą lub też znajdują się tam składniki, których nawet nie jesteś w stanie wymówić to zrezygnuj z zakupu, bo chwilowa przyjemność nie jest tego warta. 

Zwracacie uwagę na składy kupowanych produktów czy raczej nie przywiązujecie do tego uwagi? Jakie są Wasze ulubione zdrowe fit batony?
Poranne rytuały na dobry początek dnia, czyli 7 nawyków, dzięki którym rozpoczniesz dzień w dobrym nastroju.

Poranne rytuały na dobry początek dnia, czyli 7 nawyków, dzięki którym rozpoczniesz dzień w dobrym nastroju.

Poranne rytuały na dobry początek dnia.

Dzwoni budzik. Ten nieludzki dźwięk, który choć słyszany każdego dnia, za każdym razem Cię zaskakuje. Nie, nie jesteś gotowa, żeby wstać. Łóżko to w tej chwili Twój najlepszy przyjaciel. Świat może przecież zaczekać jeszcze te 10 minut. Czas na drzemkę. Chyba dobrze znasz tę bajkę prawda? Dobrze wiesz, że raczej nie ma szczęśliwego zakończenia. Kiedy budzik kolejny raz oznajmia Ci, że czas najwyższy ruszyć swoje zacne cztery litery i podbijać Świat Ty jedyne, o czym myślisz to wyrzucenie budzika za okno i przewrócenie się na drugi bok. Tylko trochę Ci żal skazywać smartfona na bliskie spotkanie z chodnikiem dlatego zwlekasz się z łóżka i w dzikim szale szykujesz się na kolejną bitwę z codziennością. A gdyby tak coś zmienić i zaczynać poranek z uśmiechem na ustach? Brzmi jak dobry żart? Sprawdź więc moje sposoby na dobry początek dnia, a gwarantuję Ci, że poranki przestaną być Twoim koszmarem (no dobra może poza poniedziałkiem - przecież wszyscy wiemy, że poniedziałki powinny być zakazane).

1. DRZEMKA JEST DLA SŁABYCH. 

No dobra, żartowałam. Drzemki są dobre, pod warunkiem, że strzelisz sobie espresso lub kubek cold brew i uderzysz w kimę na 15 minut tak, by kofeina zaczęła działać. To da Ci energetycznego kopa. Zła wiadomość jest taka, że rano drzemka absolutnie nie zadziała na Twoją korzyść. Zresztą dobrze już o tym wiesz skoro nadal czytasz ten tekst. Wszyscy wiemy jak kończy się przesuwanie momentu wstania o kilka minut, a potem o następnych kilkanaście. Nie dość, że budzimy się bardziej niewyspani niż gdybyśmy wstali od razu to do tego prawie na pewno jesteśmy już spóźnieni. Dlatego pod żadnym pozorem nie klikaj drzemki. Jeśli już koniecznie musisz pospać dłużej to od razu nastaw budzik na godzinę, która uwzględnia Twoją drzemkę. Wtedy nadal będziesz spóźniona, ale przynajmniej nie tak zirytowana tym, że budzik tyle razy wyrywał Cię ze snu. Choć ja osobiście polecam wykorzystać ten dodatkowy czas na coś, co pozytywnie nastroi Cię na resztę dnia, ale o tym za chwilę (czytaj dalej, bo pewnie wspomnę o tym dopiero na samym końcu tego artykułu, takie ze mnie wredne babsko).

2. SZKLANKA WODY NA DZIEŃ DOBRY.

Średnio śpimy od 6 do 8 godzin. W tym czasie nasz organizm nie przyswaja wody, a zapewne dobrze wiesz, że woda stanowi aż ok. 60-70% masy naszego ciała. Odwodnienie organizmu objawia się między innymi brakiem energii do działania. Dlatego też warto już od rana zadbać o odpowiednie nawodnienie organizmu i wypić szklankę wody jak tylko nasze stopy dotkną podłogi. Twój organizm na pewno Ci za to podziękuje - lepszym samopoczuciem, bystrym umysłem i sprawnym metabolizmem. Więcej na temat wody i jej zalet przeczytasz w artykule "Woda zdrowia Ci doda - zalety picia wody.".

3. RUCH TO ZDROWIE.

Pewnie nie raz słyszałaś jak ważna jest aktywność fizyczna, a zaraz potem zastanawiałaś się kto o zdrowych zmysłach wstaje z samego rana, żeby zrobić trening przed pracą i jeszcze pochwalić się tym na Instagramie. Wstałam z miłą chęcią o 5.30 i z uśmiechem na ustach zrobiłam trening - powiedział nikt nigdy...a na pewno nie Ty, bo przecież ustaliliśmy już na początku, że jesteś fanką przeciągania momentu wstania w nieskończoność. Dlatego też nie będę Ci prawić teraz morałów jak ważne dla Twojego zdrowia i dobrego samopoczucia są regularne ćwiczenia. Zachęcę Cię jednak, byś te 10 minut, podczas których mówisz "jeszcze chwileczkę pośpię" poświęciła na tzw. rozruch. Polecam kilka minut rozciągania - które nie tylko poprawi Twoją sprawność fizyczną, ale przede wszystkim zredukuje napięcie mięśni co zapobiegnie urazom, dotleni organizm i pobudzi krążenie krwi, a co za tym idzie doda Ci, tak potrzebnej z rana, energii. Oczywiście możesz także wykonać krótki 10-minutowy trening (sprawdź kanał YT Pameli, która ma kilka krótkich, ale dających wycisk treningów idealnych wtedy, kiedy nie masz zbyt dużo czasu), ale wcale nie musisz być fanem fitnessu, żeby dodać sobie energii z samego rana. Jeśli masz psa to idź z nim na krótki spacer - to wystarczy, żeby się rozbudzić i nabrać energii do działania. Pies także Ci za to podziękuje.

Śniadanie to podstawa, czyli jak dobrze rozpocząć dzień.

4. ZDROWE ŚNIADANIE TO PODSTAWA.

Mogę się założyć, że od najmłodszych lat rodzice mówili Ci o tym, jak ważne jest śniadanie. Zapewne przypominali Ci o tym równie często, jak o tym, że podczas obiadu możesz zostawić ziemniaki, ale mięso i warzywa musisz zjeść i to bez żadnej dyskusji. Darujmy sobie więc rodzicielskie prawienie morałów i przejdźmy od razu do konkretów. Cenisz sobie dobre samopoczucie i zdrowie? To w takim razie zjedz rano zdrowe śniadanie albo w ogóle jakiekolwiek śniadanie (chociaż umówmy się jesteś na blogu o zdrowym stylu życia to chociaż sięgnij po proteinowego snickersa zamiast wersji standard).
Chcesz wiedzieć, dlaczego to takie ważne? Proszę bardzo, już wymieniam 5 zalet:
1. dostarczasz swojemu organizmowi tak potrzebnych witamin i minerałów
2. zaspokajasz głód
3. skoro nie jesteś głodna to jest mniejsze prawdopodobieństwo tego, że sięgniesz po jakieś niezdrowe przekąski przed kolejnym posiłkiem
4. dobrze zbilansowane śniadanie sprawi, że Twoja pamięć Cię nie zawiedzie, a koncentracja będzie na najwyższym poziomie (bo nie przeszkadza Ci burczenie w brzuchu)
5. zachowasz zgrabną sylwetkę - śniadanie napędzi Twój metabolizm i zapobiegnie chęci podjadania w ciągu dnia.
To jak, od jutra wpisujesz śniadanie w swój grafik, prawda?

5. A GDYBY TAK SMARTFONY NIE ISTNIAŁY? 

Jest więcej niż pewne, że pierwszą rzeczą, jaką robisz po przebudzeniu to włączenie telefonu, by dowiedzieć się co takiego ominęło Cię kiedy spałaś. Więc scrollujesz i scrollujesz, a w tym samym czasie zalewa Cię fala powiadomień "wejdź tu, sprawdź to, XYZ dodała nowe zdjęcie, ZYX polubił i skomentował Twój wpis na FB". Nawet nie wiesz, kiedy mija pół godziny, a Ty nadal jesteś w łóżku z telefonem w ręku i przeglądasz 10-ty raz feed na Insta, bo przecież scrollowałaś feed 3 sekundy temu i ktoś na pewno dodał już nowe foto. Przestań, ale już. Wiesz, że nieustannie nawiedzające nas powiadomienia wywołują w naszym organizmie stres? A Ty się dziwisz, dlaczego od rana chodzisz poirytowana. Chyba wystarczy Ci to, że musisz wstać rano o nieludzkiej godzinie, prawda? W takim razie nie stresuj dodatkowo swojego organizmu i zapomnij o telefonie na pół godziny po przebudzeniu. Wiadomości i social media mogą chwilę poczekać. Dzięki temu nie zaburzysz swojej koncentracji i nie obniżysz poziomu porannej energii. Tak, to właśnie robi z Tobą Twój smartfon - jest jak energetyczny wampir, który wysysa z Ciebie dobre samopoczucie. Tylko co Ty będziesz robić przez pół godziny bez telefonu? Punkt 6 i 7 to moje sposoby na wykorzystanie tego czasu.

6. MUZYKA ŁAGODZI OBYCZAJE.

Muzyka jest jak frytki - każdy ją lubi. Stwórz playlistę ze swoimi ulubionymi piosenkami (albo skorzystaj z tej, którą dla Ciebie stworzyłam: muzyka na dobry początek dnia), które nastroją Cię pozytywnie na resztę dnia. W tym czasie możesz zaparzyć sobie kubek aromatycznej kawy czy herbaty i delektować się tą chwilą. Relaks w czystej postaci.
Ps. Tylko nie włączaj tego w pracy, bo inaczej będziesz tańczyć i śpiewać tak jak ja teraz, zamiast pisać dalej ten tekst. Ups.

7 nawyków, dzięki którym rozpoczniesz dzień z uśmiechem na ustach.

7. INSPIRUJĄCA LEKTURA CZY MOTYWUJĄCY PODCAST? WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE.

Jak najlepiej wykorzystać 30 minut bez smartfona? Sięgając po książkę. W tym czasie zdążysz przeczytać przynajmniej kilkanaście stron i nieważne czy wybierzesz kryminał, czy książkę naukową, bo to zależy tylko od Ciebie. Istotne jest to, że ten prosty nawyk pozytywnie nastroi Cię na resztę dnia, a może także zainspiruje i zmotywuje do podjęcia nowych wyzwań. Jeśli nie przepadasz za czytaniem albo nie umiesz się rano skupić, kiedy wiesz, że niedługo musisz wyjść do pracy to wybierz audiobooka, którego będziesz mogła słuchać podczas przygotowań do wyjścia oraz w drodze do pracy. W tym wypadku idealnie sprawdzi się także podcast poruszający interesującą Cię tematykę (ja polecam The Health Code, w którym poruszana jest tematyka zdrowego stylu życia). Wybierz to, co najbardziej Ci odpowiada i co da Ci energetycznego kopa na cały dzień.

Jak widzisz nie proponuję Ci tu niczego czego nie byłabyś w stanie wprowadzić do swojej codziennej rutyny. Oczywiście nie musisz od razu zmieniać wszystkiego. Wybierz sobie coś z tej listy i wypróbuj czy działa. Jestem pewna, że od razu zauważysz różnicę i wpiszesz na stałe w swój poranny grafik te małe rytuały.

Daj znać w komentarzach jak Ty radzisz sobie z porannymi przeciwnościami losu. Podziel się z innymi swoimi wskazówkami jak rozpocząć dzień z uśmiechem na ustach. 
Jak zaoszczędzić podczas zakupów spożywczych? 10 sprawdzonych sposobów jak wydawać mniej.

Jak zaoszczędzić podczas zakupów spożywczych? 10 sprawdzonych sposobów jak wydawać mniej.

Dziesięć sprawdzonych sposobów na to, by zaoszczędzić pieniądze podczas zakupów spożywczych.

Wydatki na jedzenie to coś, czego nikt z nas nie jest w stanie uniknąć. Podczas gdy ceny jedzenia nieustannie rosną wiedza o tym, jak zaoszczędzić podczas zakupów jest kluczowa dla domowego budżetu. Właśnie dlatego postanowiłam podzielić się z Tobą 10 prostymi i sprawdzonymi sposobami na to, jak wydawać mniej podczas zakupów w sklepach spożywczych.

1. PLANUJ POSIŁKI I IDŹ NA ZAKUPY Z LISTĄ.

Najprostszym sposobem, by zaoszczędzić, jest wykorzystywanie zakupionych produktów do maksimum. Założę się, że każdy przynajmniej choć raz wyrzucił owoce lub warzywa, bo kupił ich za dużo, nie zdążył zjeść i się najzwyczajniej w świecie zepsuły. W ciągu roku w ten sposób możemy uszczuplić swój portfel o całkiem pokaźną sumę. Rozwiązanie jest jednak bardzo proste - wystarczy zacząć planować jadłospis na cały tydzień, a na zakupy udać się z listą rzeczy, które będą nam niezbędne do przygotowania konkretnych posiłków. Dzięki temu nie tylko wykorzystasz każdy produkt do maksimum, ale zapobiegnie to także impulsywnym zakupom. Lista sprawi, że będziesz dokładnie wiedzieć co musisz kupić, a nie wrzucisz do koszyka czegoś tylko dlatego, że akurat w danym momencie masz na to ochotę i może coś z tego ugotujesz...a może nie (zapewniam, że tego nie zrobisz). Jeśli potrzebujesz wskazówek jak zaplanować tygodniowy jadłospis to zajrzyj do tekstu "Planowanie posiłków, czyli jak ograniczyć marnowanie jedzenia do minimum", w którym znajdziesz także planner posiłków i listę na zakupy, które dla Ciebie przygotowałam i które możesz pobrać całkowicie za darmo.

2. WYKORZYSTAJ NAJPIERW TO, CO ZNAJDUJE SIĘ W TWOJEJ LODÓWCE I SPIŻARNI.

Zanim udasz się na zakupy zawsze sprawdź najpierw jakie produkty już masz. Przejrzyj lodówkę i spiżarnię, aby nie wydawać pieniędzy na to, co znajduje się w Twoich domowych zapasach. Bardzo często kupujemy produkty, szczególnie jeśli chodzi o te z długim terminem ważności, jak choćby kasze czy makarony, chowamy je do szafki i totalnie o nich zapominamy. Po czym wybieramy się na zakupy i kupujemy kolejny makaron, który tak naprawdę nie jest nam potrzebny. Jeśli chodzi zaś o przeglądanie lodówki - dzięki takiemu działaniu będziesz w stanie sprawdzić jakie produkty nie zostały zużyte i zaplanować posiłki z ich wykorzystaniem. W ten sposób zużyjesz dany produkt do końca, a więc nie zmarnuje się i nie wyrzucisz pieniędzy w przysłowiowe błoto. Dodatkowo skoro korzystasz z jedzenia z poprzedniego tygodnia to w tym będziesz mógł kupić mniej, a to odciąży lekko Twój domowy budżet.

3. RÓB ZAKUPY TYLKO RAZ W TYGODNIU.

Jeśli będziesz robić zakupy tylko raz w tygodniu to wydasz dużo mniej. Pewnie dobrze wiesz jak to działa idziesz tylko po bułki, a wracasz z dwoma pełnymi siatami produktów, których ani nie potrzebujesz, ani wcale nie zamierzałeś kupić. Zakupy raz w tygodniu nie tylko ustrzegą Cię od nieprzewidzianych wydatków, ale także odrobinę zmniejszą ilość zużywanego paliwa (przecież wszyscy dobrze wiemy, że nie pójdziesz do tej Biedronki przecznicę dalej tylko udasz się tam autem). W takim razie chyba nie muszę Cię dalej przekonywać, że mniej wypadów do sklepu to więcej pieniędzy w portfelu.

4. NIGDY NIE RÓB ZAKUPÓW, KIEDY JESTEŚ GŁODNY.

Marketingowcy dobrze wiedzą co zrobić, by skusić Cię na te świeże pączusie, których zapach rozpylili po całym sklepie. Jesteś głodny i nie spoczniesz, dopóki nie wpakujesz do koszyka z zakupami przynajmniej jednego, pachnącego pączka. Właśnie dlatego nigdy nie rób zakupów, jeśli jesteś głodny. To najszybsza droga do zrujnowania domowego budżetu. Kiedy jesteś głodny kupujesz więcej, a jakby to nie było wystarczająco złe dla Twojego portfela to powiem Ci coś jeszcze - zazwyczaj sięgasz wtedy po różnego typu przekąski (zjem sobie w aucie w drodze do domu), które niekoniecznie mają pozytywny wpływ na Twój organizm. W takim razie, aby ograniczyć kupowanie pod wpływem impulsu, zanim wyjdziesz z domu zjedz cokolwiek, byleby nie robić zakupów, kiedy burczy Ci w brzuchu, bo to nigdy nie kończy się dobrze - nawet wtedy, gdy dumnie dzierżysz w dłoni listę z zakupami, którą przygotowałeś sobie dużo wcześniej, a na której nie ma mowy o tych wszystkich pączkach, chipsach i pizzerinkach.

Jak wydawać mniej podczas zakupów spożywczych?

5. PRZEGLĄDAJ GAZETKI PROMOCYJNE I PORÓWNUJ CENY.

Zanim wybierzesz się na zakupy przejrzyj aktualne gazetki promocyjne Twoich ulubionych sklepów. W ten sposób będziesz wiedzieć gdzie i co możesz kupić taniej. Bardzo często robienie zakupów w kilku różnych sklepach sprawia, że zaoszczędzamy całkiem pokaźną kwotę i nie chodzi tylko o konkretne promocje, ale po prostu różnice w cenach, tych samych produktów, między sklepami. Dlatego warto przeglądać gazetki i niekoniecznie kupować wszystko w jednym sklepie - lepiej wybrać te, które mają potrzebne nam produkty z najlepszym stosunkiem ceny do jakości.

6. MIEJ PRZY SOBIE KALKULATOR.

Jeśli nie chcesz przekroczyć budżetu weź ze sobą kalkulator. W czasach, w których każdy z nas posiada kalkulator w telefonie możemy go użyć w każdej chwili. Dzięki niemu będziesz w stanie na bieżąco kontrolować wydatki. Jeśli Twój sklep oferuje usługę scan & shop (np. Tesco, E.Leclerc) to zamiast kalkulatora skorzystaj z dostępnego w sklepie skanera (w Tesco możesz też skanować produkty przy pomocy telefonu po uprzednim ściągnięciu dedykowanej do tego aplikacji), dzięki któremu nie tylko będziesz kontrolować bieżące wydatki, ale dowiesz się o aktualnych promocjach. Plusem jest także to, że korzystając z tej funkcji skanujesz produkty i od razu pakujesz je do siatek, a więc nie musisz tego robić ponownie przy kasie, a to dodatkowo zaoszczędzi Twój cenny czas.

7. ZAPOZNAJ SIĘ Z UKŁADEM SKLEPU.

Im dłużej wędrujesz między alejkami, tym bardziej narażony jesteś na to, że wrzucisz do koszyka coś, czego wcale nie potrzebujesz. Prawdopodobieństwo takiej sytuacji wzrasta, jeśli nie bardzo orientujesz się gdzie co leży, bo siłą rzeczy musisz przejść obok każdego sklepowego regału. Dlatego też rób zakupy w swoich ulubionych sklepach i poświęć chwilę, by zaznajomić się z ich układem. Kiedy będziesz wiedzieć, w którym miejscu leżą poszczególne produkty nie tylko szybciej zrobisz zakupy, ale przede wszystkim unikniesz niechcianych pokus, a co za tym idzie po raz kolejny zaoszczędzisz parę złotych.

8. KUPUJ SEZONOWE OWOCE I WARZYWA.

Warzywa i owoce w sezonie mają zazwyczaj niższe ceny niż poza nim. Planuj więc posiłki tak, by wykorzystywać, jak najwięcej sezonowych warzyw i owoców. W ten sposób nie tylko zaoszczędzisz pieniądze, ale przede wszystkim będziesz cieszyć się produktami pełnymi smaku. W sezonie owoce i warzywa smakują najlepiej i zawierają też najwięcej witamin. Wykorzystaj to i ciesz się zdrowiem i oszczędnościami.

Poniżej znajdziesz listę warzyw i owoców z podziałem na sezony. Możesz zapisać i wydrukować te plansze, żeby w każdej chwili móc sprawdzić co warto kupić w danym okresie.

Sezonowe warzywa i owoce (wiosna i lato).

Sezonowe warzywa i owoce (jesień i zima).

9. KUPUJ W WIĘKSZYCH ILOŚCIACH.

Jeśli Twoje ulubione produkty, które mają długie daty ważności (tj. produkty puszkowane, ryż, kasza, makaron, płatki itp.) są akurat w promocji to kup od razu kilka opakowań. W ten sposób zaoszczędzisz, bo i tak prędzej czy później musiałbyś kupić kolejne opakowanie tylko, że w cenie regularnej, a tak masz więcej za mniej. Możesz też kupić więcej produktów mrożonych lub takich, które możesz sam zamrozić o ile posiadasz wystarczająco dużo miejsca w zamrażarce. Pamiętaj tylko, że produkty mrożone, a także mięso i ryby (które zamrozisz sam) mają dużo krótszą datę przydatności do spożycia niż np. puszka fasoli. Miej to więc na uwadze, jeśli trafi Ci się promocja i będziesz chciał zrobić małe zapasy.

10. NIE ZAPOMINAJ O MARKACH WŁASNYCH.

Wiele osób nie zwraca w ogóle uwagi na produkty sygnowane przez sklep marką własną. Najczęściej pada wtedy argument, że skoro są tańsze i mają opakowanie, które nie przyciąga to nie ma innej opcji musi to być produkt gorszej jakości. To błędne myślenie. Owszem w wielu przypadkach tak będzie, jednak bardzo często te produkty są o wiele tańsze od ich odpowiedników znanych marek. Zachęcam Was także byście podczas kolejnych zakupów zwrócili uwagę na ich składy. W ogromnej ilości przypadków składy tych produktów są o wiele lepsze niż tych znanych, markowych. Poza tym artykuły spożywcze sklepowych marek własnych bardzo często produkowane są przez znane koncerny. Jednak sklepy nie wydają ogromnych pieniędzy na opakowania ani nie wykorzystują potężnych nakładów finansowych na reklamowanie tych artykułów, a to sprawia, że możesz kupić produkt tak samo dobry, jak ten markowy, ale dużo taniej. Warto więc jednak spojrzeć na marki własne bardziej przychylnym okiem.

Teraz nie pozostaje Ci nic innego jak wprowadzić w życie tych kilka prostych porad i cieszyć się poczynionymi oszczędnościami.

A w jaki sposób Ty oszczędzasz podczas zakupów spożywczych? Zostaw komentarz i podziel się z innymi swoimi sprawdzonymi radami w temacie oszczędzania. Ja także chętnie dowiem się czegoś nowego.
Szaszłyki w stylu greckim + sos tzatziki.

Szaszłyki w stylu greckim + sos tzatziki.

Szaszłyki z kurczaka w stylu greckim.

Długi weekend majowy jest w Polsce nieoficjalnym otwarciem sezonu grillowego, a skoro majówka już za nami to czas na nową serię na blogu pod tytułem "zdrowe grillowanie" gdzie będę się z Wami dzieliła smacznymi przepisami w wersji fit. W sekcji KUCHNIA znajdziecie już pierwszy przepis z tej serii, a jest nim cytrynowo-ogórkowa lemoniada z nutą mięty. Tymczasem dziś przychodzę do Was z przepisem na szaszłyki w stylu greckim i sos tzatziki.

Szaszłyki z kurczaka z dodatkiem mięty, oregano i kolendry.

Do przygotowania szaszłyków będą potrzebne następujące składniki:
* 500 g piersi z kurczaka
* sok z 1/2 cytryny
* 1 łyżeczka octu z białego wina
* 2 łyżki oleju z awokado
* 2 łyżeczki suszonego oregano
* 1 łyżeczka suszonej pietruszki
* 1 łyżeczka suszonej mięty
* 1/2 łyżeczki suszonej kolendry (liście)
* sól himalajska i pieprz (do smaku).

Piersi z kurczaka pokrój w kostki, a przyprawy wymieszaj razem z octem, olejem i sokiem z cytryny. Miksturę (będzie miała konsystencję pasty) połącz razem z kurczakiem. Całość dobrze wymieszaj tak, aby każdy kawałek był pokryty przyprawami. Odstaw do lodówki na 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc.
Następnie nadziej kurczaka na patyczki do szaszłyków. Pamiętaj, by wcześniej namoczyć patyczki w wodzie przez minimum 30 minut. Tak przygotowane szaszłyki ułóż na tacce na grillu. Możesz przygotować je także na patelni grillowej uprzednio lekko spryskanej olejem z awokado. Grilluj kurczaka do czasu aż będzie dokładnie upieczony w środku, a na zewnątrz się lekko zrumieni. Czas grillowania uzależniony jest od tego, jakiego sprzętu używasz.

Sos tzatziki.

Nie ma grilla bez sosu tzatziki, który pasuje właściwie do każdego dania, a tym bardziej do szaszłyków. Dlatego też nie może go zabraknąć, na Waszym stole, podczas sezonu grillowego.

Do przygotowania sosu tzatziki będą potrzebne następujące składniki:
* 1 i 1/2 małego opakowania jogurtu naturalnego (ok. 250 g)
* 1/2 ogórka
* sok z 1/2 cytryny
* 1-2 małe ząbki czosnku
* 1 łyżeczka suszonej mięty
* 1 łyżeczka suszonego koperku
* 2 łyżeczki świeżego koperku
* sól himalajska i pieprz (do smaku).

Ogórka zetrzyj na tarce o dużych oczkach i lekko odciśnij z nadmiaru wody. Do miseczki przełóż jogurt naturalny i dodaj do niego ogórka, sok z cytryny oraz przyprawy. Całość dobrze wymieszaj.

Sos tzatziki idealny jako dodatek do dań z grilla.

Mam nadzieję, że nowa seria "zdrowe grillowanie" przypadnie Wam do gustu i z chęcią przetestujecie te fit propozycje. Jeśli przygotujecie jakiś z przepisów to możecie oznaczyć zdjęcia na Instagramie czy Facebooku tagiem #grillwzdrowymstylu.