Fruit and nut mix, czyli przekąska idealna.


Właściwie nigdy nie miałam większego problemu ze słodyczami. Mogłam ich w ogóle nie jeść i nie był to dla mnie żaden problem. Przede mną mógł stać stół zastawiony wszelkiego rodzaju słodkościami i nie robiło to na mnie najmniejszego wrażenia. Do czasu aż dopadła mnie insulinooporność. Wtedy wszystko się zmieniło. Byłam w stanie zjeść każde ciastko, czekoladkę czy batonika, który znalazł się w zasięgu mojej ręki. Oczywiście zdawałam sobie sprawę z tego, że cukier to ostatnia rzecz, po jaką powinnam wtedy sięgnąć. Właśnie dlatego szukałam zdrowszej alternatywy na momenty tzw. słodkiego głoda. Tak powstał fruit and nut mix, a po polsku po prostu mieszanka bakaliowa. Plusem jest to, że można ją zabrać wszędzie. Wystarczy zapakować garść bakalii do małego pojemnika i nosić zawsze w torebce czy plecaku. Uchroni to nas przed nieplanowanymi zakupami wysoko przetworzonych przekąsek pełnych cukru i tłuszczów utwardzonych.

Do przygotowania mieszanki bakaliowej będziecie potrzebować:
* orzechy laskowe
* rodzynki
* orzechy nerkowca
* migdały
* gorzką czekoladę
* suszoną morwę białą
* suszoną miechunkę
* słonecznik łuskany
* pestki dyni
* suszony jackfruit, czyli owoc drzewa bochenkowego.
Pamiętajcie, aby wybierać suszone owoce bez dodatku konserwantów (np. Helio Natura).

Celowo nie podaję tu konkretnych ilości i gramatur, bo wszystko zależy od waszych preferencji smakowych - niektórzy będą woleli więcej orzechów, a inni więcej pestek dyni.

Wszystkie składniki wsypujemy do miski i dokładnie mieszamy. Następnie przekładamy do szczelnie zamkniętego pojemnika, by uchronić bakalie przed wilgocią.


Fruit and nut mix to przekąska, którą zawsze mam pod ręką - dzięki temu nie sięgam po słodycze, bo orzechy i suszone owoce zaspokajają chęć podjadania słodkości.