Zakupy w czasach epidemii - jak zmieniły się nasze nawyki?

Zakupy spożywcze.

Jeszcze niedawno wszystko było inne, proste. Nikt z nas nie myślał nawet o tym, by po powrocie z zakupów dezynfekować każdy produkt. Gdyby ktoś o tym usłyszał, kilka tygodni temu, zapewne popukałby się w czoło i uznał nas za wariatów. Niestety wszystko jest w stanie zmienić się w przeciągu zaledwie kilku sekund. Jednego dnia wszystko było po staremu, a następnego brutalnie powitała nas nowa rzeczywistość. Siłą rzeczy to, co znaliśmy do tej pory przepadło bezpowrotnie, a nasze nawyki uległy dość znaczącym zmianom. Wyjście do sklepu to obecnie dość ryzykowna rozrywka. Przyjrzyjmy się dziś więc zakupom spożywczym w czasie epidemii. Jak zmieniły się nasze nawyki?

BEZPIECZEŃSTWO PONAD WSZYSTKO

Skończyły się rodzinne wyjścia na zakupy. Od początku wiedzieliśmy, że jeśli chcemy zminimalizować ryzyko zarażenia powinniśmy nie tylko robić zakupy jak najrzadziej, ale przede wszystkim wyznaczyć jedną osobę, która te zakupy ogarnie. Najlepszym wyjściem jest oczywiście wybranie kogoś, kto i tak musi wychodzić do biura poza domem. W naszym wypadku zakupy dla nas i moich rodziców robi więc mój mąż, którego praca nie jest możliwa w warunkach zdalnych.

Testowaliśmy różne rozwiązania, jeśli chodzi o częstotliwość odwiedzania supermarketów. Próbowaliśmy zakupów raz na 2, a nawet raz na 3 tygodnie. Niestety ten system nie zdawał egzaminu. Po pierwsze ciężko zmieścić tak ogromną ilość świeżych produktów w lodówce, a po drugie niestety duża część jedzenia najzwyczajniej w świecie się psuła. Nie lubię wyrzucać jedzenia, więc jedyną sensowną opcją okazały się standardowe zakupy raz na tydzień. Dokonaliśmy jednak jednej znaczącej zmiany. Do niedawna nasze tygodniowe zakupy rozkładaliśmy między 3 różne sklepy. Obecnie zawsze wybieramy tylko jeden - tworząc listę zakupową bierzemy więc pod uwagę, iż mamy do dyspozycji ograniczony asortyment.

W naszym nowym systemie raz w tygodniu zaopatrujemy się w świeże produkty, a raz w miesiącu uzupełniamy spiżarnię we wszelkiego rodzaju towar o długim terminie ważności jak kasza, ryż, makaron, mąka czy warzywa w puszkach.

ZAKUPY ONLINE TO ZŁOTO

Jeśli chodzi o społeczny dystans idealnie wpisują się w niego zakupy online. Nie dość, że możemy je zrobić o każdej porze dnia i nocy w zaciszu własnego domu to dodatkowo jesteśmy w stanie do zera ograniczyć, w tym procesie, kontakt z innymi ludźmi. Wystarczy, że wybierzemy dostawę do paczkomatu. Od kilku tygodni właściwie wszystko, co jest nam potrzebne i jest dostępne online zamawiamy właśnie w ten sposób. Nawet warzywa i owoce.

Przy tym temacie musimy koniecznie zatrzymać się na dłużej, bo zamawianie warzyw i owoców online z dostawą do domu to nasz hit. Trzy tygodnie temu odkryliśmy VitaminBox (dostawy dostępne na terenie Trójmiasta i okolic), który okazał się odpowiedzią na problem, jaki mieliśmy ze zdobyciem dobrej jakości warzyw i owoców. Obecnie wybór w supermarketach jest tak marny, że szkoda słów. Za każdym razem, kiedy próbowaliśmy zrobić zakupy na dziale warzywno-owocowym produkty albo były kiepskiej jakości, albo wszystko, co dobre było już wykupione i zostały jedynie same zmaltretowane zgniłki. To właśnie w tym momencie, tej smutnej historii, pojawił się sklep z Rumi, który ze względu na epidemię wprowadził ofertę zakupów online. Dawno nie jedliśmy tak dobrych jakościowo warzyw i owoców. W końcu możemy cieszyć się pomidorami, które smakują jak pomidory, a nie rozwodniony karton. Dziś delektowaliśmy się nawet pierwszymi w tym sezonie truskawkami (były przepyszne). Myślę, że tego typu zakupy zagoszczą już u nas na stałe. Nawet kiedy wreszcie będziemy mogli wrócić do jako takiej normalności.

PLANOWANIE KLUCZEM DO SUKCESU

Planowanie tygodniowego menu i przygotowanie listy na zakupy nie jest może nowym nawykiem, ale myślę, że warto o tym wspomnieć w kontekście panujących obecnie warunków. Planowanie zakupów jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek. Dzięki temu nie kupujemy niepotrzebnych produktów, tylko dlatego, że wydaje nam się, iż mogą nam się przydać, a co za tym idzie nie tylko nie marnujemy żywności, ale przede wszystkim zaoszczędzamy pieniądze. Dodatkowo z listą znacznie szybciej robimy zakupy. Mniej czasu spędzonego w sklepie to mniejsze ryzyko dla naszego zdrowia. 

Zajrzyjcie do wpisu: "Planowanie posiłków, czyli jak ograniczyć marnowanie jedzenia do minimum.", w którym znajdziecie tygodniowy planner posiłków oraz listę na zakupy w wersji do druku, a także kilka porad jak planować, żeby nie zwariować.

Początkowo cała sytuacja nas przytłoczyła i wydawało się, że będziemy musieli wywrócić całe swoje życie do góry nogami. Okazuje się jednak, że nowo wypracowany system nie jest wcale taki zły. Zakupy zajmują obecnie dużo mniej czasu, a my mamy go więcej dla siebie. 

A jak Wy radzicie sobie w nowej zakupowej rzeczywistości? Jak zmieniły się Wasze nawyki?